OPEN FLORENTYNA PLESZEW

Do ostatniej chwili ważyły się losy pleszewskiej koszykówki. Po przegranym barażowym meczu Open Basketu z KKS Siedlce o awans do I ligi, główny sponsor Tomasz Nowaczyk ogłosił wycofanie się z dalszego finansowania koszykówki w Pleszewie. Kilka dni temu decyzja ta uległa jednak zmianie…. Postanowienie o rezygnacji z działalności na rzecz sportu T. Nowaczyk podjął pod wpływem negatywnych emocji, zaraz po przegranym meczu drużyny. Decyzja ta wydawała się nieodwołalna. Jednak po upływie czasu oraz dzięki zaangażowaniu i prośbom wiernych kibiców Open – Basketu, którzy nie dopuszczali do siebie myśli, że koszykówki w Pleszewie mogłoby zabraknąć, prezes zaczął rozważać możliwość dalszego sponsorowania klubu.

Ostatecznie swoją decyzję uzależnił od tego, czy znajdzie się jeszcze jeden sponsor tytularny, który wspomoże finansowo klub. Po wielu spotkaniach i rozmowach deklarację wsparcia i ponownego zaangażowania się w działalność na rzecz basketu złożyła wspaniałomyślnie firma Florentyna, której przedstawicielami są Jarosław i Mariusz Mateccy. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że mimo porażki poniesionej w tym sezonie, wielką stratą byłoby zaprzepaszczenie tego, co budowane było na przestrzeni trzech ostatnich lat. Sobotnie mecze na sali w pleszewskiej „jedynce” wpisały się już niemal na stałe w kalendarze wiernych kibiców i amatorów tej dyscypliny sportu. Trudno sobie obecnie wyobrazić Pleszew bez koszykówki.

Ustalono, że firma Florentyna zostanie drugim sponsorem tytularnym, a klub będzie nosił nazwę OPEN FLORENTYNA PLESZEW. Swoją cegiełkę na rzecz koszykówki dołoży też firma RYSTAL Ryszarda Kujawskiego, która zostanie sponsorem strategicznym. Swoją pomoc finansową zdeklarowały również władze miasta. Burmistrz Marian Adamek i Arkadiusz Ptak dołożą starań, aby OPEN FLORENTYNA PLESZEW była w dalszym ciągu doskonałym elementem promocji Miasta i regionu. Swój udział i pomoc finansową zdeklarowali też inni lokalni działacze. Open Florentyna Pleszew po raz kolejny spróbuje swoich sił w rozgrywkach o awans do I ligi. Pozostaje trzymać kciuki, aby ten następny sezon okazał się szczęśliwy.

+ powrót