Zwycięskie derby Wielkopolski
AZS Poznań nie był w stanie nawiązać równej walki z Open Florentyną. Dzięki świetnej obronie zwyciężyliśmy 65:50. Trener Duszan Radowicz nie zdecydował się wpuścić na boisko Marcina Ecki. Po pierwszej, wygranej przez pleszewian kwarcie, na kilka minut do głosu doszli goście, którzy w połowie drugiej odsłony za sprawą „trójki” testowanego niegdyś w Pleszewie Hybiaka doprowadzili do stanu 23:23. To jednak wszystko, na co pozwolili im gracze Open Florentyny.
Reszta spotkania upłynęła pod znakiem całkowitej kontroli wydarzeń na boisku przez Open Florentynę. Trener Duszan Radovicz pozwolił zagrać 11 zawodnikom składu meczowego. Obecny był również Marcin Ecka. Jednak wobec ubiegłotygodniowej kontuzji oraz sytuacji na boisku, nie było potrzeby wprowadzania go do gry. W roli „rezerwowego rozgrywającego” wystąpił więc Bartek Czarkowski. Coraz lepiej wygląda też gra Łukasza Ratajczaka, który po dziesięciu dniach treningów w Open Florentyną zagrał niezłe zawody, notując 8 punktów, 3 zbiórki i 4 przechwyty.
- Generalnie, kto by nie wszedł na parkiet, to i tak nas przewyższał choćby pod względem fizycznym – powiedział jednemu z lokalnych tygodników trener poznanian Waldemar Mendel.
15.01.2011
Open
Florentyna Pleszew - AZS Poznań
fot. Tomasz Papierski